Wolę kino.
Wolę koty.
Wolę dęby nad Wartą.
Wolę Dickensa od
Dostojewskiego.
Wolę siebie lubiącą ludzi
niż siebie kochającą
ludzkość.
Wolę mieć w pogotowiu igłę z
nitką.
Wolę kolor zielony.
Wolę nie twierdzić,
że rozum jest wszystkiemu
winien.
Wolę wyjątki.
Wolę wychodzić wcześniej.
Wolę rozmawiać z lekarzami o
czymś innym.
Wolę stare ilustracje w
prążki.
Wolę śmieszność pisania
wierszy
od śmieszności ich
niepisania.
Wolę w miłości rocznice
nieokrągłe,
do obchodzenia na co dzień.
Wolę moralistów,
którzy nie obiecują mi nic.
Wolę dobroć przebiegłą od
łatwowiernej za bardzo.
Wolę ziemię w cywilu.
Wolę kraje podbite niż
podbijające.
Wolę mieć zastrzeżenia.
Wolę piekło chaosu od piekła
porządku.
Wolę bajki Grimma od
pierwszych stron gazet.
Wolę liście bez kwiatów niż
kwiaty bez liści.
Wolę psy z ogonem nie
przyciętym.
Wolę oczy jasne, ponieważ
mam ciemne.
Wolę szuflady.
Wolę wiele rzeczy, których
tu nie wymieniłam,
od wielu również tu nie wymienionych.
Wolę zera luzem
niż ustawione w kolejce do
cyfry.
Wolę czas owadzi od
gwiezdnego.
Wolę odpukać.
Wolę nie pytać jak długo
jeszcze i kiedy.
Wolę brać pod uwagę nawet tę
możliwość,
że byt ma swoją rację.
(Ludzie na moście,
1986)
Tradução de Regina
Przybycien:
Prefiro o cinema.
Prefiro os gatos.
Prefiro os carvalhos sobre o
Warta.
Prefiro Dickens a
Dostoiévski.
Prefiro-me gostando das
pessoas
do que amando a humanidade.
Prefiro ter agulha e linha à
mão.
Prefiro a cor verde.
Prefiro não achar
que a razão é culpada de
tudo.
Prefiro as exceções.
Prefiro sair mais cedo.
Prefiro conversar sobre outra coisa com os médicos.
Prefiro as velhas
ilustrações listradas.
Prefiro o ridículo de
escrever poemas
ao ridículo de não
escrevê-los.
Prefiro, no amor, os
aniversários não marcados,
para celebrá-los todos os
dias.
Prefiro os moralistas
que nada me prometem.
Prefiro a bondade astuta à
confiante demais.
Prefiro a terra à paisana.
Prefiro os países
conquistados aos conquistadores.
Prefiro guardar certa
reserva.
Prefiro o inferno do caos ao
inferno da ordem.
Prefiro os contos de Grimm
às manchetes dos jornais.
Prefiro as folhas sem flores
às flores sem folhas.
Prefiro os cães sem a cauda
cortada.
Prefiro os olhos claros
porque os tenho escuros.
Prefiro as gavetas.
Prefiro muitas coisas que
não mencionei aqui
a muitas outras também não
mencionadas.
Prefiro os zeros soltos
do que postos em fila para
formar cifras.
Prefiro o tempo dos insetos
ao das estrelas.
Prefiro bater na madeira.
Prefiro não perguntar quanto
tempo ainda e quando.
Prefiro ponderar a própria
possibilidade
do ser ter sua razão.
(Iustração: Andrea Kowch, 1986)
.jpg)
Nenhum comentário:
Postar um comentário